Nowe instrumenty w walce z paleniem?


Pod koniec czerwca Ministerstwo Zdrowia przesłało do konsultacji społecznych projekt rozporządzenia stanowiącego, iż na opakowaniach papierosów winny od 15 maja 2012 roku pojawić się obrazki przedstawiające np. denata. Producent będzie mógł wybrać, który z grupy zatwierdzonych obrazków umieścić na paczce. Zdaniem przemysłu tytoniowego niemal roczny termin to zbyt krótki czas na wprowadzenie zmian. Zwolennicy tłumaczą zaś iż pozwoli to skuteczniej zwalczyć nałóg palenia.

Jak jednak z problemem palenia radzą sobie inne państwa?

Amerykańska Rządowa Administracja ds. Kontroli Leków i Żywności – FDA (Food and Drug Agency) wprowadziła etykiety na których wzoruje się polska administracja. Kłopot w tym, co podkreślają szczególnie producenci, że nie ma twardych dowodów na skuteczność takowych etykiet, jest zaś powodem pewnych kosztów. Innego zdania jest Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), powołując się na badania przeprowadzone w Brazylii, Kanadzie, Singapurze i Tajlandii.

Ciekawszy pomysł zawitał jednak na Islandii. Niedawno pojawił się w tamtejszym parlamencie projekt dotyczący zakazu palenia. Według rzeczonego projektu papierosy będą dostępne jedynie na receptę, którą będzie mógł otrzymać palacz nałogowy po bezskutecznym zastosowaniu wobec niego terapii antynikotynowych. Jest to element 10-letniego planu, który ma na celu całkowitą eliminację palaczy z przestrzeni publicznej. Ciekawym jest iż z czasem podatki obciążające papierosy mają zostać zmniejszone, aby nie karać już uzależnionych dodatkowym ciężarem. Moim zdaniem jest to dość dyskusyjne rozwiązanie. Szerzej o nim można przeczytać tutaj.

Zdaniem WHO nie zmniejszanie lecz zwiększenie podatków na wyroby tytoniowe jest najskuteczniejszym instrumentem walki z paleniem. Wzrost podatku powodujący analogiczny wzrost wyrobów w cenach końcowych o 10 proc. zmniejsza konsumpcję o 4 proc. w krajach wysoko rozwiniętych i o 8 proc. w pozostałych. Co ciekawe 27 krajów świata ma stawki podatkowe na tego typu wyroby wyższe niż 75 proc. cen detalicznych.

Australia zaś planuje nakaz stosowania specjalnych opakowań pozbawionych marki na paczce. Koncern Philip Morris z tego tytułu mówił nawet o walce w sądzie z rządem australijskim z powodu strat jakie ta decyzja miała przynieść przedsiębiorcy a także z powodu naruszenia praw własności przemysłowej, w tym prawa znaków towarowych. Warto śledzić tę sytuację, szczególnie na to iż o podobnych rozwiązaniach mówi się na Wyspach Brytyjskich, skąd niedaleko jest nad Wisłę.

Podsumowując – nie nadchodzą dobre czasy dla przemysłu tytoniowego. Coraz silniejsze są trendy promujące zdrowy styl życia w krajach rozwiniętych, a także wprowadzające nowe mechanizmy walki z paleniem. Z drugiej strony wciąż dość silny przemysł tytoniowy, który nie da za wygraną. Oby na zdrowo wyszło.

,

  1. #1 by Adam Aleksander Klimowski on Lipiec 19, 2011 - 12:52 pm

    Obawiam się, że etykiety pomogą jedynie wybiórczo, co doskonale ukazuje dowcip o facecie, który prosił panią w kiosku, by podała mu papierosy „z rakiem”, a nie „bezpłodnością”…

    • #2 by adrianbielecki on Lipiec 19, 2011 - 3:06 pm

      Adamie, zgadzam się z Tobą!
      Podobnie jest np. z alkoholem – kto dziś zwraca uwagę np. na oznaczenia ilości alkoholu w puszce czy butelce piwa?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: